preload
paź 08

Jak pewnie wiecie marzył mi się Mac od czasu dłuższego. Powoli nadchodzi ten dzień. Internet pełen jest plotek (1) o nowej „cegle” spod znaku nadgryzionego jabłka. Przypuszczalnie 14(15) października coś sie objawi. Na to licząc (cena zjedzie?) właśnie wtedy planuję zakup Macbooka bielutkiego i pachnącego kartonikiem. Czytaj dalej »

Tagi:
sie 31

Któż to wie, może są i tacy, którym zdarzyło się zajrzeć na mojego bloga i zauważyć w prawej kolumnie nowy kolorowy obrazek Dnia Blogów (blogowania). Nie pomne już skąd się o nim dowiedziałem fakt jest taki, że miejsce swe mieć będzie dnia 31 sierpnia. Czytaj dalej »

Tagi:
maj 28

Ale powoli… Ale o co chodzi? Dziś mam zamiar dokonać wpisu „obejmującego”. Cokolwiek to nie miałoby oznaczać, takim właśnie ma się stać. Nie przychodzi mi do głowy inne (nawet nie piszę lepsze) określenie. Wpis ma być obejmujący i już.

Kilka słów tytułem wstępu:

  1. zawsze, gdy nie piszę w miniblogu, na początku wpisu wrzucam obrazek 480×100 – tak sobie wymyśliłem i tak robię – wolno mi. Dziś jest tak samo. Można zapytać skąd te bamberskie bałwanki. Można. Gdyby komuś przyszło do głowy takie pytanie odpowiadam. Będzie coś o RSS, a same bałwanki coś w sobie mają. Kolejny raz – wolno mi; Czytaj dalej »
Tagi:
kwi 22

Pisanie bloga, takiego swojego własnego ma jedną (przynajmniej) niezaprzeczalną zaletę. Gdy w końcu uda się człowiekowi wykupić serwer, zainstalować WP czy inne cudo, poustawiać to jakoś, poceesować, powiedzieć kilku znajomym, że takowego bloga się posiada, można usiąść z przysłowiową szklanicą burbona, grubaśne, kancerogenne cygaro dumy zapalić i…

Ano właśnie – nic nie trzeba. Oczywiście blog – przynajmniej ten który chce być czytany, chce mieć przyjaciół i w riderze google wielu znajomych posiadać – powinien traktować o rzeczach ważkich, a jak nie ważkich to przynajmniej w sposób ciekawy to czynić o inszych inszościach.

Co więcej?

Otóż koniecznie powinien być updatowany, notki różniste (ale koniecznie ciekawe i „słuszne”) zawierać. Autor rzeczonego wiedzieć o swej działce winien wszystko, a – coby na nieuka nie wyjść – w 38 innych dziedzinach zorientowanie jego i obycie wysokim być powinno.

„A ja Wam powiem, ja Wam powiem wszystko ch…”

Coby rozśpiewanego neurologa zacytować. Czytaj dalej »

Tagi:
mar 27

W pewnej reklamie śpiewano kiedyś, że każdy ma swoją owocową gumę rozpuszczalną o smaku przeróżnym co skłoniło podmiot liryczny owej reklamy do wejścia w posiadanie takowej również.

Jest w tym pewna analogia do naszych blogów. Z całym szacunkiem dla wszystkich to czytających – nikt z nas nie był pierwszy. Każdy kiedyś blog zobaczył i dopiero potem pomyślał o swoim i jeszcze później takowego popełnił.

Dla mnie blogowanie nieodzownie nosi znamiona współczesnego pisania „do szuflady”. Wygląda to mniej więcej jak wierszy pisanie w latach młodzieńczych. Któż krócej lub dłużej tego nie próbował. Oczywiście pisało się do sławetnej szuflady w akcie buntu i sprzeciwu przeciw wszystkiemu, buntowało się, krzyczało i drapało gdy ktoś tę intelektualną szufladę rozdziewiczał, jednak gdy się spodobało większość płonęła rumieńcem i pod nosem się uśmiechała. Czytaj dalej »

Tagi:
mar 13

Poranne śledzenie RSSów zastąpiło u mnie zupełnie aktywność gazetowego czytelnictwa. Nie ukrywam, że dzienników nie nabywam. Zawsze można to sobie przedstawić jako dbanie o środowisko, o lasy etc. Jak zwał tak zwał.

Jak wyczytałem u Kupy Filipowskiego i Grzegorza wczoraj (12 – 03 – tak???) pewnie w Warszawie odbyła się konferencja poświęcona googlowym mapom Polski. Nie będę pisał o samych prezentacjach gdyż mnie tam po prostu nie było (polecam wspomniane strony) pozwolę sobie jedynie spłodzić kilka słów na temat… Czytaj dalej »

Tagi: