countdown(2009,8,8,15,0); function countdown($year, $month, $day, $hour, $minute) { $the_countdown_date = mktime($hour, $minute, 0, $month, $day, $year, -1); $today = time(); $difference = $the_countdown_date - $today; if ($difference < 0) $difference = 0; $days_left = floor($difference/60/60/24); $hours_left = floor(($difference - $days_left*60*60*24)/60/60); $minutes_left = floor(($difference - $days_left*60*60*24 - $hours_left*60*60)/60); echo $days_left ."+". $hours_left."+".$minutes_left; }
Wiele razy słyszałem, że IE6 strasznie boli deweloperów. Adam psioczy na niego co trzecie blipnięcie… nie on jeden. Ostatnio korpo zleciło mi drobny projekt do popełnienia w intranecie. Zrobiłem, przetestowałem – działało. Wysłałem gdzie trza. I…? Nie działa, źle działa, brzydko. W czym przeglądasz zapytałem – w IE6. Ręce opadły.
„Specjaliście ds. bezpieczeństwa odkryli dość rzadki przykład trojana atakującego komputery Macintosh.
Lamzev-A tworzy backdora na zaatakowanych maszynach z systemem Mac OS X. Złośliwe oprogramowanie najczęściej ukrywa się pod postacią kodeka wideo czekającego do pobrania ze strony internetowej. Aby obejrzeć klip wideo użytkownicy Maców sa zachęc ani do pobrania i zainstalowania kodeka.
Do tej pory na ten dość popularny chwyt zdążyła się nabrać niewielka liczba posiadaczy „Jabłuszek’. Malware jest natomiast dość rzadkim przypadkiem oprogramowania atakującego systemy Apple’a.”
Informacja za hacking.pl i Trend Micro (również obrazek)
Znana Wam może firma Check Point postanowiła uczcić swoje 15 urodziny i… Ano właśnie. To oni popełnili ZoneAlarm i pozwalają go dziś pobrać w wersji pro za kompletne friko na cały rok. Czytaj dalej »
Wspominałem, że będzie. Potem, że jest. Potem było o tym, że Google dane przekazuje, publikuje, że zabiera (vide moja dyskusja z Michałem w komentarzach do jego wpisu). O co chodziło? O wykopany wpis… Lawina ruszyła. Efekt Digga zrobił pewnie u pana piszącego swoje, link krążył, dostałem go od kilkunastu osób. Wykopano go na główną. A dokładniej? O to, że wykopujący trochę nie do końca zrozumiał o co chodziło. To są zapisy wyciągnięte z ogólnych zasad współpracy z Google i korzystania z ich usług (po polsku można je przeczytać na ich stronach). Czytaj dalej »






