ja na urodziny dostałam coś równie fajnego – Niezastąpiony gadżet Harolda, czyli maszynę, która najpierw łagodnie wyjaśnia, że świat jest zbyt skomplikowany aby go zrozumieć… a potem nalewa drinka! Na kartce wprawdzie tylko i na tą chwilę sama muszę te drinki robić, ale tez jest fajnie
Czerwiec 16th, 2009 at 12:31
ja na urodziny dostałam coś równie fajnego – Niezastąpiony gadżet Harolda, czyli maszynę, która najpierw łagodnie wyjaśnia, że świat jest zbyt skomplikowany aby go zrozumieć… a potem nalewa drinka! Na kartce wprawdzie tylko i na tą chwilę sama muszę te drinki robić, ale tez jest fajnie
Czerwiec 16th, 2009 at 22:48
hmmm…. dopiero teraz zauważyłem „pewne szczegóły”… mimo wszystko