preload
lis 08

Niektórzy mają takie zboczenie, że w czeasie kiedy inni jeszcze smacznie, jak to się mawia, śpią lub leczą skacowane głowy, oni dreptają do szkoły. To nic, że są w wieku prawie, że emerytalnym. Tak sobie kiedyś postanowili i twardo chodzą.

I docierają w końcu do tej szkółki pełni wiary, że się uda i przetrwają 11 godzin w sobotę i 12 w niedziele (dosłownie), a tu się okazuje, że:

  • zlikwidowali ławki na parterze żeby powiesić jakieś obrazki za pokazanie, których (zorganizowanie wystawy) szkoła na pewno nie jest w plecy;
  • że barek jest otwarty później – nawet nie wiadomo nic więcej prócz tego, że później;
  • że automat do kawy nalewa pół plastiku i jak chcesz by słodził to akurat ten drugi słodzi, a jak pijesz gorzką to upsss… znów skieruj się do kolegi.

No i jak tu człowiek ma się nie denerwować… a przecież to dopiero samiutki początek dnia.

2 Responses to “Szkoła dla wytrwałych”

  1. Mikowhy Says:

    z każdą chwilą jest coraz gorzej… grafika wektorowa „na sucho”…

  2. MIKOWHY pe.el » Zawsze może się przydać Says:

    [...] zapowiada się długi. Kolejny raz. Tags: apple, pekin, restauracja, spinki Posted in: Czas wolny, nauka | [...]

Napisz co Ci po głowie chodzi - fajnie gdyby to na temat powyższego było

Kto tam?

Twój mail