Wspominałem, że będzie. Potem, że jest. Potem było o tym, że Google dane przekazuje, publikuje, że zabiera (vide moja dyskusja z Michałem w komentarzach do jego wpisu). O co chodziło? O wykopany wpis… Lawina ruszyła. Efekt Digga zrobił pewnie u pana piszącego swoje, link krążył, dostałem go od kilkunastu osób. Wykopano go na główną. A dokładniej? O to, że wykopujący trochę nie do końca zrozumiał o co chodziło. To są zapisy wyciągnięte z ogólnych zasad współpracy z Google i korzystania z ich usług (po polsku można je przeczytać na ich stronach). Czytaj dalej »
wrz 03
wrz 03
wrz 02
wrz 02
No lubię, sam mam iPoda, ale żeby aż tak?

- stacja dokująca;
- głośniki;

Chociaż z drugiej strony? Dlaczego nie?
wrz 02
Tak, słyszałem. Już tak.
Potentat sieciowego wyszukiwania, Google (komuś trzeba przedstawiać?) postanowił wydać swoją przeglądarkę o znajomo brzmiącej nazwie Chrome (tam ma docelowo trafić, w momencie pisania strona współpracy odmawiała). Czytaj dalej »













